<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Dobrze Urodzony Blog</title>
	<atom:link href="http://dobrzeurodzony.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com</link>
	<description>przeniesiony na dobrzeurodzony.liberalis.pl</description>
	<lastBuildDate>Sun, 06 Jun 2010 23:11:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='dobrzeurodzony.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Dobrze Urodzony Blog</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://dobrzeurodzony.wordpress.com/osd.xml" title="Dobrze Urodzony Blog" />
	<atom:link rel='hub' href='http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>O ludziach zawieszonych pomiędzy niebem i ziemią</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/29/o-ludziach-zawieszonych-pomiedzy-niebem-i-ziemia/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/29/o-ludziach-zawieszonych-pomiedzy-niebem-i-ziemia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 16:27:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=193</guid>
		<description><![CDATA[Wnikliwy czytelnik zwróci uwagę, że pod pojęciem „archetyp dziwki” rozumiem coś więcej, niż po prostu prostytutkę, wydaje mi się również, że Nathaniel Branden myślał o kimś więcej, pisząc o „kobiecie, którą się uwielbia”. Tym niemniej, sam zawód prostytutki należy uznać za najdoskonalsze wcielenie „archetypu dziwki”, a w związku z tym, zależności psychologiczne i społeczne związane [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=193&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />Wnikliwy czytelnik zwróci uwagę, że pod pojęciem „archetyp dziwki” rozumiem coś więcej, niż po prostu prostytutkę, wydaje mi się również, że Nathaniel Branden myślał o kimś więcej, pisząc o „kobiecie, którą się uwielbia”. Tym niemniej, sam zawód prostytutki należy uznać za najdoskonalsze wcielenie „archetypu dziwki”, a w związku z tym, zależności psychologiczne i społeczne związane z tym zawodem mogą być przedmiotem analizy dla humanistycznej teorii klas.<br />
<span id="more-193"></span><br />
W tym kontekście skojarzyła mi się ostatnio scena z filmu „Pomiędzy niebem i ziemią”. Film ten opowiada o II Wojnie Indochińskiej z perspektywy autentycznych doświadczeń młodej wieśniaczki z Wietnamu. Już jako nastolatka była ona z powodu wojny ofiarą gwałtu i tortur. Potem molestowania seksualnego. Oczywiście nie podobało jej się to, w jaki sposób traktują ją mężczyźni. Zawód prostytutki nie był więc zajęciem, którego podjęcie rozważała. Ale w pewnym momencie na chwilę zmieniła zdanie. Stało się to wtedy, gdy spotkała pewnego żołnierza:</p>
<p><em>- Mam coś dla ciebie. Widzisz tych gości? Wracają dziś do świata. &#8211; Chcą kupić pamiątki? &#8211; Chiński nefryt, Mike. Marycha za grosze. Oni chcą prawdziwą pamiątkę. Chcą cię przelecieć. &#8211; Mają duży wybór w okolicy. &#8211; I dużo mend. Te fiutki są czyste. Od przyjazdu siedzieli w buszu. Jeden z nich wraca do żony. Mają przelecieć kurwiszona i wrócić do domu z syfem? Chcą zapłacić 20 dolców każdy. &#8211; Le Ly, dobra dziewczyna. Odwal się. &#8211; Pięć dwudziestek za jednego. Stówa za drugiego. Dwieście dolarów, to prawdziwa forsa. Dlaczego? (&#8230;) Słuchaj, Le&#8230; Przeżyli. Chcą coś po sobie zostawić. Wspomnienie. Cokolwiek. &#8211; Le Ly nie jest taką dziewczyną. Zapomnij. &#8211; Jezu, ależ ty się targujesz. Czterysta zielonych dolarów. To wszystko, co mi dali. Dasz mi 50, zatrzymasz 350. Utrzymasz rodzinę przez rok. Co w tym trudnego? 15 minut. To nawet nie praca. Oni wszystko zrobią. Nic, czego już byś nie robiła. Mają mało czasu. Bierz forsę i daj&#8230; Im coś do opowiadania w domu. Jesteś dziewicą? Zrób to dla światowego pokoju. Śmiało! Wyślij biedaków do domu z uśmiechem.</em></p>
<p>Wszystko ma swoją cenę? Czy możemy choć przez chwilę, zanim wpadniemy w obłęd właściwych naszej kulturze moralnych wartościowań, zastanowić się, jakie mogą być konsekwencje uznania za moralnie właściwe zrealizowanie każdej subiektywnej preferencji związanej z dobrowolną wymianą dóbr? Skoro żołnierze chcieli „coś po sobie zostawić”, to może mogli to zrobić bez wojowania? Może wojna jest zjawiskiem, które powstaje w zastępstwie niezrealizowanych zapotrzebowań na seksualne przygody? Jak napisał niegdyś na swoim blogu <a href="http://qatryk.pl/pilka-nozna/">qatryk</a>:</p>
<p><em>Podobnie chyba jest z wojnami &#8211; chłopcy którzy uważają wojny za coś fajnego zwyczajnie muszą mieć problemy z prostatą, erekcją lub przedwczesną ejakulacją i tylko dlatego że wyrośli w takiej kulturze w jakiej wyrośli &#8211; wolą aby ktoś im odstrzelił nogę lub ręką aniżeli dali pupy. A przecież żeby być facetem wystarczy dobrze zdupczyć. A co najważniejsze jak się temu podoła to kobiałka nie będzie niczego innego szukać i w ten czy inny sposób da znać żeśmy podołali i inni dupczyć jej nie będą poza nami. A i jest też inna możliwość &#8211; wystarczy się przyznać przed samym sobą że zdupczyć się nie potrafi. I wtedy być może świat byłby prostszy. Ale tacy co to przyznać się do tego boją są najgorsi &#8211; niby jaja mają a to ni jaja i muszą sobie to rekompensować przyrostem mięśni. Że niby jak komuś solidnie przypierdolą to jakby dobrze zdupczyli. A te jajka mimo wszytko nadal małe.</em></p>
<p>Czyżby istnieli na świecie mężczyźni tak niewyżyci, że są gotowi zabijać innych i siebie w przypływie frustracji? Być może więc właściwą postawą, jaką powinny zająć Wietnamskie kobiety w czasie wojny, jest jeszcze bardziej masowe zajęcie się prostytucją w celu obniżenia gotowości bojowej wroga? Ten wariant, w formie nieco bardziej luksusowej, wybrała główna bohaterka – wyszła za Amerykanina. Mimo że nie miała możliwości przewidzenia konsekwencji swojej decyzji.</p>
<p>A cóż z żołnierzami? Zapewne obecnie Amerykanie realizują się pełniej jako turyści seksualni. I być może część z nich zdaje sobie sprawę, że powstanie hipisowskiego hasła „czyń miłość, nie wojnę” było ważnym etapem na drodze do uświadamiania sobie przez członków naszej cywilizacji prawdziwego znaczenia indywidualnej wolności.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/193/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=193&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/29/o-ludziach-zawieszonych-pomiedzy-niebem-i-ziemia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ludzkie działanie u H. C. Andersena</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/29/ludzkie-dzialanie-u-h-c-andersena/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/29/ludzkie-dzialanie-u-h-c-andersena/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 14:57:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=186</guid>
		<description><![CDATA[Rozpisywałem się ostatnio sporo o Biblii. Ale najwyższy czas dowieść, że lubię różne baśnie, nie tylko żydowskie. Przypomniałem sobie ostatnio pewną baśń Hansa Christiana Andersena &#8211; Dzikie łabędzie. Opowieść ta w sposób dość wyrazisty, jak to często bywa u Andersena, wydobywa z prostych symboli jasne pouczenie w istotnej kwestii z dziedziny etyki. Bohaterem baśni jest [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=186&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />Rozpisywałem się ostatnio sporo o Biblii. Ale najwyższy czas dowieść, że lubię różne baśnie, nie tylko żydowskie. Przypomniałem sobie ostatnio pewną baśń Hansa Christiana Andersena &#8211; <a href="http://www.anikino.pl/dzieci.php?s=czytanki&amp;id=10">Dzikie łabędzie</a>. Opowieść ta w sposób dość wyrazisty, jak to często bywa u Andersena, wydobywa z prostych symboli jasne pouczenie w istotnej kwestii z dziedziny etyki.<br />
<span id="more-186"></span><br />
Bohaterem baśni jest jedenaścioro braci – synów królewskich i ich siostra. Zła macocha postanowiła zmienić wszystkich w łabędzie. Ich siostra została również wygnana z domu. W lesie spotkała swoich braci, którzy w nocy przybierali postać ludzi. Zapragnęła im pomóc. Wkrótce we śnie spotkała wróżkę, która udzieliła jej rady, jak może złamać zły czar macochy i przywrócić braciom trwale ludzką postać. Wróżka powiedziała: <em>Czy widzisz tę pokrzywę, którą trzymam w ręku? Wokoło groty, w której śpisz, rośnie wiele podobnych, zwracam ci uwagę, że możesz użyć tylko tych pokrzyw jak również takich, które rosną na grobach cmentarzy; zapamiętaj sobie, musisz je zerwać, nawet gdyby twoja skóra pokryła się pęcherzami; musisz je pognieść nogami, wtedy otrzymasz włókna, z których masz upleść jedenaście koszulek rycerskich z długimi rękawami; narzuć je na łabędzie, a wtedy czar pryśnie.</em></p>
<p>Czyżby tak zdefiniowane zadanie miało tutaj wyrazistą funkcję symboliczną? Jak się okazuje, tak. Zabawa z pokrzywami nie była rozpoczęta i zakończona w jednym miejscu. Królewnie przyśniła się wróżka, gdy spała sama w jaskini, ale następnego dnia pojawił się królewicz i, mimo jej sprzeciwu, zabrał na swój zamek, poślubił i umieścił w królewskiej komnacie. W tej sytuacji mogła kontynuować plecenie koszulek w dość odmienionych warunkach. Wkrótce zabrakło jej pokrzyw i musiała pójść na cmentarz, gdzie spotkała <em>zmory, wstrętne czarownice, które zdejmowały swoje łachmany, jakby się chciały kąpać, rozgrzebywały długimi, chudymi palcami świeże groby, wyjmowały trupy i pożerały ich ciała</em>. Bez słowa wróciła do pracy, ale po następnej wizycie na cmentarzu została oskarżona przez bogobojny lud, że sama jest czarownicą. Została skazana na śmierć, a koszulki plotła w więzieniu. W ostatniej chwili przed wykonaniem wyroku zdążyła je założyć na braci – łabędzie. Wtedy zły czar został pokonany, a królewna mogła mówić – co wykorzystała, by ogłosić, że jest niewinna.</p>
<p>Co symbolizuje dziwne zadanie, jakie otrzymała królewna? Podjęcie działania, które nie musi się skończyć powodzeniem. Co więcej, jest przykre. I musi być zrealizowane przy spełnieniu konkretnych warunków, niezależnie od dodatkowych okoliczności. Tego wymaga od nas sama natura rzeczywistości i budowa ludzkiej psychiki: potrzeby przyjęcia trwałych postanowień w sprawach, na których nam zależy. O których wiemy z całą pewnością, że chcielibyśmy coś w nich zmienić, tylko nie wiemy, jak. Zdaje się, że sam przedmiot przemiany też został dobrany dość trafnie. Wielu ludzi, których spotkałem w życiu, przypomina mi łabędzie, które bardzo chciałbym doprowadzić choć na chwilę do ludzkiej postaci.</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/186/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=186&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/29/ludzkie-dzialanie-u-h-c-andersena/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Chrześcijański sens cierpienia</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/26/chrzescijanski-sens-cierpienia/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/26/chrzescijanski-sens-cierpienia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 22:24:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=175</guid>
		<description><![CDATA[Dostrzeganie wartości w cierpieniu samym w sobie można łatwo sprowadzić do absurdu, jeśli ma się wystarczająco bujną wyobraźnię. Udało się to wyśmienicie Stanisławowi Lemowi w książce „Dzienniki Gwiazdowe”. - Prawił im przeto o świętym Janie, który zdobył światłość wiekuistą, kiedy go żywcem ugotowano w oleju, o świętej Agnieszce, co dała sobie głowę dla wiary odciąć, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=175&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />Dostrzeganie wartości w cierpieniu samym w sobie można łatwo sprowadzić do absurdu, jeśli ma się wystarczająco bujną wyobraźnię. Udało się to wyśmienicie Stanisławowi Lemowi w książce „Dzienniki Gwiazdowe”.<br />
<span id="more-175"></span><br />
<em><br />
- Prawił im przeto o świętym Janie, który zdobył światłość wiekuistą, kiedy go żywcem ugotowano w oleju, o świętej Agnieszce, co dała sobie głowę dla wiary odciąć, o świętym Sebastianie, przeszytym mnogimi strzałami, który cierpiał srogie katusze, za co w raju przywitały go pienia anielskie, o młodziankach świętych ćwiartowanych, duszonych, łamanych kołem i palonych małym ogniem. Męki te przyjmowali z zachwytem, pojmując, że zyskują tak miejsce po prawicy Pana Zastępów. Kiedy opowiedział im wiele podobnych, godnych naśladowania żywotów, zasłuchani w jego słowa Memnogowie jęli spoglądać na siebie, a największy z nich zagadnął nieśmiało:<br />
- Wielebny kapłanie nasz, kaznodziejo i ojcze czcigodny, powiedz nam, proszę, jeśli tylko zechcesz zniżyć się do niegodnych twych sług, czy dusza każdego, kto gotów jest na męczeństwo, dostaje się do nieba?<br />
- Niewątpliwie tak, synu mój! &#8211; odrzekł ojciec Orybazy.<br />
- Taak? To bardzo dobrze&#8230; &#8211; powiedział przeciągle Memnóg. &#8211; A czy ty, ojcze duchowny, pragniesz dostać się do nieba?<br />
- Jest to moim najgorętszym życzeniem, synu.<br />
- A świętym chciałbyś zostać? &#8211; pytał dalej wielki Memnóg.<br />
- Synu zacny, któż by nie chciał nim zostać, ale gdzie mnie tam, grzesznemu, do tak wysokiej godności; trzeba wytężać wszystkie siły i dążyć nieustannie w największej pokorze serca, aby wstąpić na tę drogę&#8230;<br />
- Więc chciałbyś zostać świętym? &#8211; upewnił się Memnóg raz jeszcze, spozierając zachęcająco na towarzyszy, którzy nieznacznie unieśli się z miejsc.<br />
- Oczywiście, synu.<br />
- No, to my ci pomożemy!<br />
- W jaki sposób, miłe owieczki? &#8211; spytał z uśmiechem ojciec Orybazy, albowiem radowała go naiwna gorliwość wiernej trzódki.<br />
Na to Memnogowie delikatnie, lecz mocno wzięli go pod pachy i rzekli:<br />
- W taki sposób, drogi ojcze, jakiego nas właśnie nauczyłeś!<br />
Za czym najpierw zdarli mu z grzbietu skórę i namaścili to miejsce smołą, jak to zrobił kat Irlandii świętemu Hiacyntowi, potem odrąbali mu lewą nogę, jak to poganie uczynili świętemu Pafnucemu, następnie rozpruli mu brzuch i wsadzili weń wiecheć słomy, jak się to przydarzyło błogosławionej Elżbiecie normandzkiej, za czym wbili go na pal, jak Emalkici świętego Hugona, połamali mu żebra, jak Tyrakuzanie świętemu Henrykowi z Padwy, i spalili go powolutku na małym ogniu, jak Burgundzi Dziewicę Orleańską. Potem zaś odsapnęli, umyli się i jęli łzy ronić rzewne za swym utraconym pasterzem.</em></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/175/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=175&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/26/chrzescijanski-sens-cierpienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Prakseologiczny humanizm a etyka chrześcijańska</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/26/prakseologiczny-humanizm-a-chrzescijanstwo/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/26/prakseologiczny-humanizm-a-chrzescijanstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 20:22:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[prakseologiczny humanizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=167</guid>
		<description><![CDATA[Chciałbym wyrazić stosunek mojego światopoglądu etycznego względem chrześcijańskiego. Mimo pewnych radykalnych opinii, jakie wygłaszałem raz po raz, uważam religię stworzoną przez Jezusa Chrystusa za zjawisko wyjątkowe. Trudno się z tym nie zgodzić z historycznego punktu widzenia. Ogromny sukces, jaki odnieśli Jego naśladowcy w zarówno liczbie wiernych, jak i wpływie na publiczną sferę życia, to nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=167&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />
Chciałbym wyrazić stosunek mojego światopoglądu etycznego względem chrześcijańskiego. Mimo pewnych radykalnych opinii, jakie wygłaszałem raz po raz, uważam religię stworzoną przez Jezusa Chrystusa za zjawisko wyjątkowe. Trudno się z tym nie zgodzić z historycznego punktu widzenia. Ogromny sukces, jaki odnieśli Jego naśladowcy w zarówno liczbie wiernych, jak i wpływie na publiczną sferę życia, to nie są fakty, które można przemilczeć, ale trzeba szukać dla nich odpowiednich wyjaśnień. Zapewne wiele takich wyjaśnień powstało. Ale patrząc z wartościującego punktu widzenia na idee głoszone przez chrześcijan, można zauważyć zarówno możliwe źródła sukcesu i twórczej inspiracji dla naszej cywilizacji, jak również fałszywe wartości, prowadzące do obłędu i duchowej śmierci człowieka.<br />
<span id="more-167"></span><br />
Podstawowa innowacja, jaką wprowadził Chrystus do tradycyjnych wierzeń żydowskich, to przekonanie o celowości życia człowieka i szacunek dla każdej ludzkiej istoty, nie ważne, jak pogardzanej przez społeczeństwo. W ten sposób opowiedział On się w sposób niespotykany dla ówczesnej elity za godnością ludzi i przysługującym każdemu człowiekowi niezbywalnym prawom. Zaakcentowane zostało, że prawa te przysługują również największym grzesznikom. W ten sposób powstanie chrześcijaństwa stało się na świecie początkiem wolnościowej rewolucji, wyzwaniem dla opartych na autorytecie i siłowej dominacji porządków społecznych, jakie na całym świecie obowiązywały, dzieląc społeczeństwo według nieprzekraczalnych barier klasowych.</p>
<p>Początkiem wyzwolenia ludzkości było uświadomienie sobie przez poszczególnych, nawróconych na chrześcijaństwo ludzi, że ich podstawowym celem jest ich cel własny: osobista doskonałość duchowa, mogąca znaleźć realizację w pośmiertnym zjednoczeniu z Bogiem. Posiadanie tak uniwersalnego celu musiało podważyć wszechobecną wiarę w autorytet duchowieństwa i strach przed przemocą ze strony urzędników i żołnierzy. Z tego właśnie powodu idee Chrystusa były od samego początku zawzięcie zwalczane przez te grupy. Mimo bardzo silnego oporu, z czasem stało się dla polityków i intelektualistów jasne, że muszą zaadoptować chrześcijaństwo, jako siłę zbyt niebezpieczną, gdyby była pozostawiona samopas i wzrastała w swoim radykalizmie. Stąd właśnie „cudowne” nawrócenia wielkiego prześladowcy chrześcijan, św. Pawła i cesarza Konstantyna Wielkiego, który uznał religię Chrystusa obowiązującym wyznaniem państwowym. Odtąd datujemy niesamowity rozwój Kościoła, który nie tylko zachował antyczną tradycję intelektualną po upadku cesarstwa rzymskiego, ale zaadoptował ją na potrzeby nowego porządku politycznego w Europie. Który to porządek stał się o tyle efektywniejszy od organizacji społecznych z całego świata, że zupełnie je zdominował, co trwa po dziś dzień.</p>
<p>Czy jednak obecni biali panowie świata mogą nie mieć obaw co do przyszłości swojej dominującej pozycji? Czyż nie okazuje się z wolna, że do krajów Europy i Ameryki Północnej wkrada się chaos i bezprawie podobne do tego, które panuje na całym świecie, a żałosne próby rekolonizacji najbardziej dzikich obszarów świata pogorszają tylko sytuację? Czyżby można było powiedzieć, że chrześcijaństwo nie jest temu winne? Jeśli tak, to trzeba byłoby też szukać innych źródeł dla sukcesów chrześcijaństwa w średniowieczu, co nie miałoby większego sensu. Nauczmy się więc, co zapewniło sukces cywilizacyjny naszym przodkom. Było to podporządkowanie obiektywnemu prawu moralnemu, wywiedzionemu z poprawnych obserwacji na temat ludzkiej natury i sensu życia człowieka. Które dzisiaj możemy wydedukować z chrześcijaństwa i opisać jako poczucie własnej wartości, odpowiedzialność za swoje czyny, poczucie celu w realizacji swojego potencjału życiowego dla zaspokojenia doczesnych potrzeb. Starożytne stwierdzenie „wierzę w Chrystusa”, w dużej mierze znaczy również: chcę być wolny, odpowiadam za siebie, sam ponoszę konsekwencje własnych decyzji. Ale osoba w pełni wierna zasadom reprezentowanym przez chrześcijaństwo nie może być w pielęgnowaniu w sobie tych poglądów zbyt konsekwentna.</p>
<p>Co jest celem dla chrześcijanina? Zbawienie, rozumiane jako wieczne zjednoczenie po śmierci z Bogiem i innymi zmarłymi, którzy dostąpią tej samej łaski. Jak więc w związku z tym ma wyglądać nasze codzienne życie? Musimy nakierować wszelkie swoje doczesne wysiłki na osiągnięcie duchowej doskonałości, stanu, w którym jesteśmy jak najbardziej posłuszni wyrokom jedynie słusznej moralności. Zalecenia, by odrzucić doczesne korzyści na rzecz wiecznego szczęścia powtarzają się w ewangelii wszędzie. Czy są moralnie uzasadnione?</p>
<p>Zabieganie o lepszą przyszłość dla siebie i ludzi, na których nam zależy to bardzo ważna sprawa, to, na ile jesteśmy w stanie poświęcić bieżące korzyści na rzecz przyszłych pokazuje, jak jesteśmy dojrzali i na ile jesteśmy w stanie odnosić w życiu sukcesy. Problem w tym, że jeżeli wszystkie sukcesy, jakie by nie były, mają sprzyjać osiągnięciu z góry zdefiniowanego stanu umysłu, który jest zgodny ze starożytnymi standardami moralnymi, to możemy wiele stracić. Jeśli się okaże, że standardy te nie są słuszne, to bezsensowne jest całe nasze życie.</p>
<p>Czy znamy jakiekolwiek szczęście poza szczęściem ziemskim, doczesnym? Czyż wszelkie wielkie odczucia spełnienia, jakich doświadczamy w życiu, nie przemijają? Jeżeli marzymy o niepoznawalnym, przyszłym szczęśliwym losie, powinniśmy przede wszystkim zadbać o szczęście doczesne. Naiwnością jest twierdzić, że możemy zapewnić sobie sukcesy po śmierci mimo klęsk w życiu obecnym, które jest jedynym, jakie znamy. Chrześcijański altruizm, wołający o poświęcenie dla bliźniego, nie dba o to, czy to poświęcenie rzeczywiście ma sens. Nikt nie pyta, czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu. Czy jego śmierć była na tyle doniosłym wydarzeniem politycznym, że zmieniła nastawienie żydów do jego religii? Nic na to nie wskazuje. Zamiast w ogóle podjąć rozważania na ten temat, uznaje się, że Chrystus poświęcił się – i samo to poświęcenie przez swój doniosły aspekt mistyczny miało znaczenie odkupicielskie dla ludzkości.</p>
<p>W tym obłędnym rozumowaniu kluczowe jest pojęcie cierpienia. Dla chrześcijanina cierpienie jest stanem, w którym człowiek staje się sam z siebie lepszy. Chrystus powiada: <em>Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.</em> (Mt 5, 11-12) Biblia Szatana natomiast poucza: <em>Niech będzie błogosławiony człowiek posiadający wrogów, albowiem uczynią go bohaterem &#8211; niech będzie przeklęty czyniący dobro innym, którzy w zamian za to szydzą z niego, albowiem będzie wzgardzony!</em> (OGIEŃ V, 10) To rozróżnienie jest kluczowe dla zrozumienia różnic między chrześcijaństwem a prakseologicznym humanizmem.</p>
<p>Poruszamy tutaj kolejny problem &#8211; chrześcijańskie rozumienie altruizmu. Czy lepsza przyszłość, o którą walczymy, może obejmować wszystkich, również naszych nieprzyjaciół? Zapewne bardzo dobrze by się stało, gdyby tak było. Ale człowiek na co dzień jest zmuszony raczej do tego, aby walczyć ze swoimi wrogami. Jeśli tego nie zrobi, ginie. Co więcej, jeśli będzie trwonił swój czas na pomaganie nieznajomym, może mu zabraknąć czasu i sił na pomaganie ludziom sobie najbliższym. A właśnie dbanie o dobro swojej rodziny i przyjaciół jest czynnością, która może przynieść nam zawsze korzyść w postaci zaspokojenia naszych wrodzonych potrzeb bycia szanowanym i akceptowanym. Bez tego jesteśmy niczym i umieramy w samotności.</p>
<p>A zatem odrzucić należy ewangeliczny nakaz kochania swoich nieprzyjaciół. Wroga trzeba szanować, jeśli jest dla nas poważnym zagrożeniem, ale miłość może udaremnić nam możliwość obrony i kontrataku. A wtedy giniemy i wszelkie nasze myśli i marzenia odchodzą w niepamięć. Jak sądzę, nie będzie nam z nimi lżej na tamtym świecie, niezależnie od tego, jak on wygląda.</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/167/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=167&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/26/prakseologiczny-humanizm-a-chrzescijanstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Humanistyczna teoria klas</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/07/humanistyczna-teoria-klas/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/07/humanistyczna-teoria-klas/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 23:08:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[prakseologiczny humanizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=130</guid>
		<description><![CDATA[Klasy to pojęcie socjologiczne oznaczające grupy ludzi powiązane ze sobą różnymi wspólnymi cechami i dążeniem do wspólnych celów. Z pewnością powstawanie grup interesów jest charakterystyczną dla ludzkości cechą, obecną wszędzie i w każdej dziedzinie. Interesujące dla badaczy polityki i społeczeństwa są specyficzne klasy, którym udaje się dominować nad resztą społeczeństwa dzięki swoim wybitnym zdolnościom ku [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=130&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />Klasy to pojęcie socjologiczne oznaczające grupy ludzi powiązane ze sobą różnymi wspólnymi cechami i dążeniem do wspólnych celów. Z pewnością powstawanie grup interesów jest charakterystyczną dla ludzkości cechą, obecną wszędzie i w każdej dziedzinie. Interesujące dla badaczy polityki i społeczeństwa są specyficzne klasy, którym udaje się dominować nad resztą społeczeństwa dzięki swoim wybitnym zdolnościom ku temu i wykorzystaniu pewnych ludzkich słabości. Mnóstwo ludzi zastanawiało się nad prawdziwymi przyczynami hierarchicznej dominacji jednych grup społecznych nad innymi, która jest zjawiskiem odwiecznym. Niektórzy nie widzą w nich nic złego, akceptują hierarchię jako skutek zróżnicowanego potencjału poszczególnych jednostek tworzących społeczeństwo. Jeszcze inni widzą jako szkodliwe tylko te czynniki różnicujące ludzi, które mają korzenie ekonomiczne.<br />
<span id="more-130"></span><br />
I tak, według Marksa wszyscy ludzie mają prawo do pełnej wartości owoców własnej pracy. Jeśli zostają im odebrane, jest to początkiem niekorzystnych procesów, mogących prowadzić do znacznego pogorszenia się jakości życia wielu ludzi. Według libertarian własnościowych, tym, do czego ma uniwersalne prawo jednostka, nie jest jej praca, lecz własność. Z chwilą podważenia uczciwego, opartego na pierwotnym stanie własności podziału dóbr rozpoczyna się problem destabilizacji norm moralnych, który wpędza społeczeństwo w konflikt o dostęp do stworzonych sztucznie przywilejów. Ale, jak dla mnie, coś jest niejasne: dlaczego taki problem powstaje? Dla chrześcijanina jego źródło jest jasne: grzech. Z chwilą, gdy człowiek przestaje praktykować właściwą religię, oddala się od Boga, który w tajemny sposób ma możliwość przekazania mu niepojętej wiedzy o tym, co jest dobre, a nawet jest w stanie ując ją w formie paru pozornie prostych reguł. I tak dla chrześcijańskiego libertarianina główną przyczyną nieładu w ekonomii jest naruszenie przykazania „Nie kradnij”, w obyczajach możemy jeszcze zwrócić uwagę na „Nie cudzołóż” i tak dalej. Ale najwyższy czas zastanowić się: czy z analizowania gotowych reguł moralnych może wyniknąć coś konstruktywnego?</p>
<p>Prakseologiczny humanizm reguły etyczne pragnie wywodzić z właściwych założeń co do przyczyn działania człowieka. Czemu przyjmujemy w swoim życiu jakąkolwiek moralność? Dlaczego nas to cokolwiek obchodzi? Uważamy, że będzie ona użyteczna dla nas w rozwiązywaniu naszych problemów i dążeniu do szczęścia, które może według wielu wykraczać poza zaspokojenie bieżących potrzeb materialnych. Reguły są dla nas atrakcyjne, bo kojarzymy je z sukcesem – być może osobistym, być może z osiągnięciami, które przydarzyły się komuś z rodziny czy przyjaciół. Chcemy osiągać więcej, a w dążeniu do tego zaakceptujemy wszystko, co może w tym pomóc. Tak wzorzec sukcesu rozprzestrzenia się. Czego więc mu brak, skoro widzimy, że wiele podziałów społecznych prowadzi do poważnych konfliktów społecznych, obracających się przeciwko tym, którzy dla własnej korzyści je stworzyli? Czy aksjomat nieagresji może zapewnić uporządkowanie i harmonię między ludzkimi interakcjami nie tylko w dziedzinie skutków, ale również przyczyn ludzkiego działania? Czegoś mu brak, szczególnie, jeśli oparty jest o etykę chrześcijańską.</p>
<p>Opisałem do tej pory moje obserwacje dotyczące podziałów w postawach życiowych kobiet i mężczyzn. Czas je uporządkować i nadać im właściwy kontekst. Co może umożliwić wskazanie na przyczyny społecznych zaburzeń i znalezienie na nie lekarstwa. Mężczyźni dzielą się na „ideologów” i działaczy”; kobiety na „matki” i „dziwki”. Co jest w tych postawach wspólnego? „Działacze” i „matki” to postawy, w których ideał moralny jest doprowadzony do intensywnego skupienia na własnej płciowości. Intuicyjne przewidywanie przyszłości i dążenie do najlepszego odnalezienia się w zmieniającym świecie, właściwe przedsiębiorcom, jest doprowadzeniem do ideału męskiej skłonności do ogarnięcia poznawczego otaczającej ze wszystkich stron rzeczywistości. Zapewne prehistorycznym poprzednikiem biznesmena był myśliwy. Wsłuchiwanie się w swoje emocje, doradzające, jak się zachować wobec wszelkich przeciwności losu, które najadą statyczny, spójny świat, to rola „matek”. Których poprzednikami były prehistoryczne kobiety, wykonujące rozmaite domowe zajęcia. Przygotowane na przetrwanie i przeżycie, a potem psychiczne zrozumienie zagrożeń, jakie czyhały niegdyś na człowieka w dzikim świecie. Odpowiednie przetworzenie sygnałów ze strony otoczenia, aby nadal pozostać wewnętrznie spójnym.</p>
<p>Skoro tak, to czemu istnieją również „ideologowie” i „dziwki” &#8211; przedstawiciele postaw, jak się zdaje dość mało ofensywnych, reprezentanci płciowości niewykwalifikowanej, wypośrodkowanej? Czemu powstali? Dlaczego ewolucja ich nie wyeliminowała? Widać ciągle byli, i są nadal nam do czegoś potrzebni. Świat się zmienia, pojawiają się zawody, w których nie jest wymagane idealne dostosowanie do zmieniających się wciąż warunków. Również kobiety nie muszą obawiać się konsekwencji zerwania ze swoją statycznością i oczekiwaniem na ochronę ze strony silniejszych. Dlatego to te dwie postawy stają się awangardą postępu ludzkości.</p>
<p>Niestety, sama ludzkość postęp ten odrzuca, bo jest on ostrzem konfliktu ewolucji genetycznej i kulturowej. Od jakiegoś czasu człowiek jest tak dobrze ukształtowany genetycznie, że sam z siebie nie stanie się dużo lepszy. Dalszy rozwój jest możliwy dzięki pojawianiu się między ludźmi interakcji mających na celu wymianę wiedzy na wszelkie tematy. Ale tworząc kulturę, nadal nieświadomie tkwimy myślami w epoce kamiennej. Genetycznie, odruchowo, naturalnie, chętniej patrzymy na wielkich bohaterów i niezłomne, cierpliwe, wierne swoim zasadom kobiety. Osoby o cechach przeciwnych napawają nas odrazą i lękiem. Te zależności z wielką chęcią wykorzystują religie, tworząc odpowiednio skonstruowane mity, dogmaty i obrzędy. Z tego punktu widzenia, należy je uznać za artefakt kulturowy pełniący funkcję wsteczną, niszczącą naturalną różnorodność, jaka kształtuje się dzięki otwarciu człowieka na wszelkie idee. I to jest właśnie przyczyna przemocy. Początek drogi ku złamaniu aksjomatu nieagresji. Wybranie pewnej drogi myślenia nie dlatego, że jest ona obiektywnie atrakcyjna, lecz dlatego, że tak mówią nam wrodzone preferencje. Prześledźmy, jakie konsekwencje wywołuje istnienie tych zjawisk w życiu społecznym.</p>
<p>Należy się zgodzić z teoretykami anarchizmu, że przyczyną wszelkich wielkich nieszczęść w życiu człowieka o znaczeniu ekonomicznym, które są spowodowane przez niego samego, jest istnienie organizacji zwanej państwem. Czym jest państwo? Jest to nie ograniczone żadnymi regułami moralnymi przedsięwzięcie, wola mocy sprowadzona do rzeczywistości, narzędzie realizacji ambicji ludzi, którzy chcą sterować życiem innych, mają ku temu możliwości i uważają, że jest to słuszne. Postęp cywilizacji sprawia, że państwo może coraz mniej, mimo że jest tworzone przez coraz większą liczbę ludzi. Ale ciągle pragniemy, by oddziaływał na nas ktoś z góry i jeszcze długo nie będziemy, jak sądzę, w stanie wyrzec się tego. Na ile lepszy, bardziej ludzki jest ideał przedsiębiorcy samodzielnego, reagującego na potrzeby konsumentów, nie szukającego pomocy u państwa? Na tyle, na ile jesteśmy znaleźć dla niego jakieś praktyczne zastosowanie. Bo rzeczywistość wygrywa z tym ideałem, gdy przewagę zyskują przedsiębiorcy korumpujący, dotowani, z dobrymi kontaktami. Jeszcze długi, długi czas chęć zdystansowania się „działaczy” od związków z władzą będzie oznaczać, w pewnej mierze, wykluczenie. Jeszcze długi czas nas dzieli od uświadomienia sobie przez społeczeństwo i wcielenia w życie idei prawa prywatnego i samorzutnej organizacji wszelkich instytucji społecznych.</p>
<p>Równie wyniszczającą siłą są dla kobiet ich wewnętrzne hamulce moralne, ograniczające horyzonty zainteresowań, sprowadzające życie do monotonnego podporządkowania się genetycznie uwarunkowanej roli matki. Mimo olbrzymich możliwości, jakie daje postęp techniczny, potencjał zawodowy kobiet pozostaje na świecie niewykorzystany. Według feminizmu źródłem tych ograniczeń są mężczyźni, którzy nie chcą zmiany roli płci pięknej, aby móc sprawować nad nią kontrolę. Być może czasem tak się dzieje, ale możliwa jest również sytuacja odwrotna. Któż może stwierdzić, jaką rolę w kształtowaniu się w Niemczech nazistowskich struktur władzy miały matki wychowujące przez lata swoje dzieci w atmosferze szacunku dla władzy, podziwu dla przemocy? Trzeba jednak stwierdzić, że obecne czasy, cechujące się wszechobecnym uwiądem idei, są dla kobiet rzeczywiście czasem stagnacji i podporządkowania. A ortodoksyjna postawa moralna matek, objawiająca się w wychowywaniu swoich dzieci w wolności od publicznej edukacji przez praktykowanie edukacji domowej, jest postawą rzadko spotykaną i nie zyskuje zapewne społecznej akceptacji.</p>
<p>Rozważania na te tematy mogą wprowadzić pewien zamęt do umysłu człowieka wierzącego w obiektywne i wystarczające do pokojowego współistnienia reguły moralne. Chcemy zasad, drogowskazów, rozwiązań. Co możemy odpowiedzieć na rozpełzającą się po naszym wnętrzu obsesję wynikającą z wrodzonych tendencji do bycia podobnym naszym przodkom? Trzeba czegoś więcej niż moralność, aby być człowiekiem zdolnym do przekroczenia swojej zwierzęcej natury. Trzeba nam równowagi umysłu, wewnętrznej stabilności, która odrzuci prehistoryczne zaburzenia, zanim jeszcze zostaną ujęte w myśli i słowa. Trzeba systemu wykrywania nie tylko każdej myśli, która kusi nas, ale również tej, która wytrąca nasz umysł z równowagi. Stabilność myśli powinna być dla nas aksjomatem równie ważnym, jak powstrzymywanie się od inicjowania przemocy. I to stało się dla mnie w pewnym momencie zasadniczym celem w tworzeniu własnego systemu medytacyjnego, którego założenia wkrótce opiszę.</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/130/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=130&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/04/07/humanistyczna-teoria-klas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Po co nam emocje?</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/28/po-co-nam-emocje/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/28/po-co-nam-emocje/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 19:50:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[prakseologiczny humanizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=96</guid>
		<description><![CDATA[Konflikt między emocjami a rozumem jest stary jak świat. Niektórzy ludzie wierzą, że tylko ich świeże, oryginalne, nie inspirowane niczym odczucia są w stanie ukształtować ich życie w taki sposób, jak zawsze pragnęli. Inni skłaniają się ku temu, aby wszystko, co się w ich życiu dzieje, kierowało się rozsądkiem i logicznie spójną moralnością. Która z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=96&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />Konflikt między emocjami a rozumem jest stary jak świat. Niektórzy ludzie wierzą, że tylko ich świeże, oryginalne, nie inspirowane niczym odczucia są w stanie ukształtować ich życie w taki sposób, jak zawsze pragnęli. Inni skłaniają się ku temu, aby wszystko, co się w ich życiu dzieje, kierowało się rozsądkiem i logicznie spójną moralnością. Która z natury rzeczy sprzeciwia się naszym odruchowym, wewnętrznym pragnieniom.<br />
<span id="more-96"></span><br />
Jeszcze niedawno sądziłem, że takie podejście do życia w naszej cywilizacji to skutek wpływu chrześcijaństwa. Ale teraz patrzę na to inaczej. Być może kluczowe znaczenie miała kultura grecka. Tak czy owak, członek cywilizacji europejskiej od czasów antycznych przeżywa wyraźny konflikt między chęcią a powinnością, a wszyscy wokół istnienie tego konfliktu mu udowadniają. Przez swoje zachowanie i opinie. Znajdujemy się w środku mechanizmów dzielących nasze życie na różne, nie przystające do siebie części. Wielu ludzi problem ten zauważyło, a niektórym nawet udało się coś z tym zrobić. Jednymi z najwybitniejszych z nich byli z pewnością filozofowie liberalni Ludwig von Mises i Ayn Rand oraz psychologowie Daniel Goleman i Nathaniel Branden. Prześledźmy, jak myśliciele ci starali się pogodzić funkcjonowanie chęci i obowiązku w życiu ludzkim.</p>
<p>U Misesa podstawową wartością dla człowieka jest możliwość podjęcia przez niego działania. Działanie jest dążeniem do zaspokojenia własnych potrzeb, niekoniecznie materialnych, co odróżnia austriacką koncepcję &#8222;człowieka działającego&#8221; od modelu &#8222;człowieka ekonomicznego&#8221;, będącego wzorcem dla innych szkół ekonomi, którego podstawową czynnością jest racjonalistyczne kalkulowanie. Motywy podejmowania działań przez ludzi są bardzo różne i nie należy ingerować w proces podejmowania decyzji, który zawsze dąży do dostarczenia każdemu potrzebnych mu dóbr w jak największej obfitości. A zatem możemy to, co nazywa się w ekonomii austriackiej „działaniem” rozumieć jako konsekwencje silnego impulsu emocjonalnego. Nasze wnętrze kieruje nami lepiej niż jakiekolwiek instrukcje zewnętrzne ułożone przez ludzi od nas mądrzejszych. Psychologia może nam wyjaśnić, dlaczego.</p>
<p>Ayn Rand i stworzona przez nią filozofia obiektywizmu bardzo silnie akcentuje korzyść własną jako podstawę funkcjonowania jednostki i społeczeństwa. Twierdzi również, że posiadacze wielkich przedsiębiorstw mają zbawczy wpływ na funkcjonowanie gospodarki jako posiadacze unikalnych umiejętności organizacyjnych, pozwalających im na osiąganie rzeczy nierealnych dla zwykłego człowieka. Przedsiębiorca jest przez Rand obdarzony niemal religijną czcią. Czy ograniczanie celów życiowych do hołdowania swoim hedonistycznym zachciankom jest koniecznym wnioskiem z założeń prezentowanych w obiektywizmie? Niekoniecznie, chociaż takie wnioski wyciągała sama twórczyni. W nieco inną stronę założenia jej filozofii zostały wykorzystane przez jej ucznia i kochanka Nathaniela Brandena.</p>
<p>U Brandena najważniejszym elementem naszych myśli w podejmowaniu decyzji jest poczucie własnej wartości. Jest to przekonanie o istotności własnych myśli i traktowaniu siebie i własnych wyobrażeń o rzeczywistości na równi z nią samą. Poczucie własnej wartości sprawia, że jesteśmy w stanie stać się częścią społeczeństwa w taki sposób, jaki będzie najlepiej nam odpowiadał. Wiąże się to również z poczuciem odpowiedzialności za swoje wybory i przekonaniem, że mamy wpływ na to, jakie będą konsekwencje naszych interakcji z innymi ludźmi. Można szczegółowo wskazać na źródła wysokiej samooceny, związane z konkretnymi nawykami myślowymi, które sobie, świadomie bądź nie, w życiu wyrabiamy. A zatem istnieją, drobiazgowo opisane przez Brandena, „klisze sukcesu”, które, odpowiednio naświetlone, mogą dostarczyć nam możliwości integracji ze społeczeństwem na zasadzie dobrowolnego partnerstwa, co jest istotą ustroju kapitalistycznego, którego ten naukowiec był gorącym zwolennikiem.</p>
<p>Co jest dla Brandena celem życia? Przede wszystkim lepsza możliwość komunikowania się z innymi, wejście w proces dobrowolnej wymiany myśli i współpracy z innymi ludźmi. A najważniejsze są te relacje, które są najintensywniejsze i spełniają nasze najważniejsze potrzeby. Dlatego bardzo ważne jest dla człowieka odpowiednie zrozumienie zjawiska miłości. Miłość romantyczna jest realizacją prawdziwych marzeń każdego zdrowego psychicznie człowieka i wielkim osiągnięciem amerykańskiej kultury. Należy pojęcie to oddzielić od chrześcijańskich fundamentów ideowych, które są skonstruowane po to, by zaprzeczyć jego istocie: relacji seksualnej między partnerami. I zrozumieć, że miłość to związek między ludźmi, którzy są w stanie zaspokajać sobie wzajemnie najważniejsze psychiczne potrzeby, i z możliwości tej korzystają.</p>
<p>Wypadałoby jednak sprawić, aby wszystkie nasze emocje, nie tylko te najintensywniejsze, były poddawane kontroli rozumu, aby móc odrzucić nie możliwe do kontrolowania obsesje, agresję i nałogi. W dość ciekawy sposób problem definiuje inny amerykański psycholog Daniel Goleman. Sensownym wydaje się założyć, że nasze emocje po prostu się w nas pojawiają i nie mamy na to wpływu, co nam w danej chwili przyjdzie do głowy. Zadaniem człowieka cywilizowanego jest ukształtować wszelkie nasze odczucia w ten sposób, aby jak najlepiej nam służyły. Umiejętność tą Goleman nazywa „Inteligencja emocjonalną”, która jest równie ważna dla efektywnego funkcjonowania w społeczeństwie, jak iloraz inteligencji, oceniający umiejętność myślenia analitycznego. Jak pisze w swoim bestsellerze „Inteligencja Emocjonalna”:<br />
<em><br />
„Interesuje mnie mający kluczowe znaczenie zestaw tych „innych cech” zwany inteligencją emocjonalną, a obejmujący takie talenty jak zdolność motywacji i wytrwałość w dążeniu do celu mimo niepowodzeń, umiejętność panowania nad popędami i odłożenia na później ich zaspokojenia, regulowania nastroju i niepoddawania się zmartwieniom upośledzającym zdolność myślenia, wczuwania się w nastroje innych osób i optymistycznego patrzenia w przyszłość. W odróżnieniu od ilorazu inteligencji (z jego prawie stuletnią historią badań prowadzonych na setkach tysięcy osób) inteligencja emocjonalna jest pojęciem nowym. Nikt nie potrafi jeszcze dokładnie powiedzieć, ile różnic ujawniających się w ciągu życia między różnymi osobami da się wytłumaczyć odmiennym poziomem ich inteligencji emocjonalnej. Mimo to istniejące dane zdają się świadczyć, że ten zbiór cech może mieć wielki, czasami nawet większy niż iloraz inteligencji, wpływ na nasze życie.”</em></p>
<p>Nasze własne emocje i umiejętność kierowania nimi ma zasadniczy wpływ na nasze życie. Nie dostrzeganie tej zależności to błąd. Ale ktoś, kto popadł w obłęd zaprzeczania istotności własnych emocji, nie jest jeszcze niebezpieczny. Staje się groźnym fanatykiem dopiero wtedy, kiedy uznaje, że również inni nie powinni brać pod uwagę przy podejmowaniu decyzji we własnym życiu swoich osobistych, odruchowych preferencji. Udowadnianie, że centralne sterowanie ekonomią nie może zaistnieć, jest mało sensowne, gdy osoby te wychodzą z błędnych założeń światopoglądowych. Bo nawet, jeśli przeczytają i zrozumieją którąkolwiek z książek Ludwiga von Misesa, zaczną wymyślać jakieś inne drogi ku temu, aby naruszać wolność innych. Stanowi to istotę opisanej wcześniej postawy „ideologa”, ochoczo we współczesnej cywilizacji promowanej przez księży, polityków i nauczycieli. Dlatego też uważam, że są to grupy społeczne, których wpływ na nasz światopogląd powinniśmy starać się jak najsilniej ograniczać.</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/96/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=96&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/28/po-co-nam-emocje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dziedzictwo antybiblijne</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/22/dziedzictwo-antybiblijne/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/22/dziedzictwo-antybiblijne/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 20:20:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=92</guid>
		<description><![CDATA[Opublikowałem jakiś czas temu parę wierszy o tematyce biblijnej. Chciałbym opowiedzieć o moich inspiracjach kulturowych związanych z ich powstaniem, które być może są wtórne, ale silnie ukształtowały mój światopogląd. Spore wrażenie i niemało refleksji spowodował we mnie film „Ostatnie kuszenie Chrystusa” w reżyserii Martina Scorcese. Film ten pokazuje Chrystusa jako postać zupełnie inną, niż opisywana [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=92&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />
Opublikowałem jakiś czas temu parę wierszy o tematyce biblijnej. Chciałbym opowiedzieć o moich inspiracjach kulturowych związanych z ich powstaniem, które być może są wtórne, ale silnie ukształtowały mój światopogląd.<br />
<span id="more-92"></span><br />
Spore wrażenie i niemało refleksji spowodował we mnie film „Ostatnie kuszenie Chrystusa” w reżyserii Martina Scorcese. Film ten pokazuje Chrystusa jako postać zupełnie inną, niż opisywana w ewangelii. Na początku filmu spotykamy ubogiego cieślę, który zajmuje się zbijaniem krzyży przeznaczonych do egzekucji ludzi skazanych na śmierć. Jest on zagubiony i nie widzi w swoim życiu sensu. Jedyną jego pasją jest pewna prostytutka, której dom odwiedza, ale nie mając zbyt wiele pieniędzy, poprzestaje na patrzeniu na nią w trakcie, gdy zaspokaja potrzeby innych. Nie ma zbyt wielu pomysłów na życie, do czasu, kiedy odkrywa, że jest Synem Bożym, zapowiadanym Mesjaszem, i rozkręca działalność kaznodziejską. Głosi idee, które są kontrowersyjne i potępiane przez duchowieństwo, przez co skupia na sobie uwagę ludzi. W końcu postanawia, że musi umrzeć. W tym celu zleca Judaszowi, aby „zdradził go”, podając kapłanom miejsce jego pobytu w Jerozolimie. Wszystko szło dobrze, do czasu, kiedy nastąpił moment śmierci krzyżowej&#8230;</p>
<p>W chwili śmierci poddany jest wyjątkowo wyszukanemu kuszeniu – nagle zdaje mu się, że może zejść z krzyża, nie zwracając niczyjej uwagi, i ukryć się gdzieś. Z tej możliwości korzysta. Znajdując dawną znajomą, poślubiając ją i wychowując jej dzieci dochodzi do wieku starczego. I wtedy pewnego dnia, gdy jego zdrowie już podupadło i wkrótce umrze, odwiedzają go jego dawni uczniowie. W tym momencie Chrystus pojmuje, że powinien swoją śmierć doprowadzić do końca, aby nikt nie śmiał w nią wątpić. A wtedy okazuje się, że to wszystko, co przeżył po zejściu z krzyża, było złudzeniem. I może dokończyć swoje przedsięwzięcie – umrzeć za grzechy całej ludzkości.</p>
<p>Spojrzenie na Chrystusa jako na człowieka realizującego w życiu swój własny cel, wskazuje na cechę ewangelii, która inaczej może nam umknąć: jest to opowieść o ludzkim działaniu. Planowo i konsekwentnie zrealizowanej idei. Cóż z tego, że my dziś możemy sądzić, że idea ta jest błędna? Liczy się to, że została przez Nazarejczyka zrozumiana i zrealizowana. Przez co nie sama ona, ale treść jego nauki i jego duchowa doskonałość, jaką osiągnął przez kontemplowanie swojej bezsensownej ofiary, były przykładem i przesłaniem moralnym i pozostają dla tak wielu ludzi wartościowe do dziś. Nie sam cel się tu liczył, ale to, w jaki sposób został osiągnięty.</p>
<p>Jeżeli chodzi o dzieje Adama i Ewy, to wpływ na mnie miały dwie wspaniałe pieśni satanistyczne: <a href="www.metrolyrics.com/and-the-sin-becomes-lyrics-hate.html">„And The Sin Becomes”</a> grupy Hate i <a href="http://www.tekstowo.pl/piosenka,tiamat,a_pocket_size_sun.html">„A pocket Size Sun”</a> z repertuaru Tiamat. Pierwsza z nich opisuje buntowniczy stosunek względem Boga związany z logicznym rozważaniem motywów, jakie stały za stworzeniem świata w takiej wersji, w jakiej zostało to przedstawione w Księdze Rodzaju. Pojawia się poważna wątpliwość natury eschatologicznej: po co Bóg stworzył drzewo poznania dobra i zła? Czy był do tego jakoś przymuszony – przecież jest wszechmogący&#8230; a może chciał w ten sposób sprawić sobie sadystyczną przyjemność, obserwując istotę, która chce być wolna, ale coś jest przed nią ukryte. Piosenka „A Pocket Size Sun” opisuje spotkanie narratora z „kobietą, która ma coś do sprzedania” &#8211; innymi słowy, dziwką. A jednak jej zachowanie jest tak inne od tego, które znamy z tradycyjnego, biblijnego wzorca Ewy – kusicielki. Tak bardzo widzimy godność i celowość jej zachowań, w których jest też drobna nutka matczynej opiekuńczości. Czyżby Johan Edlund, autor tekstu, eksperymentując z halucynogenami, napotkał w swoim umyśle spójną wizję kobiecości? Jeśli tak, to warto było ćpać. O ile nie potrafi się dojść do zrozumienia wielkich wartości w życiu w inny sposób.</div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/92/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=92&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/22/dziedzictwo-antybiblijne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Metoda Silvy: duchowość bez religii</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/22/metoda-silvy-duchowosc-bez-religii/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/22/metoda-silvy-duchowosc-bez-religii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 18:16:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[prakseologiczny humanizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=84</guid>
		<description><![CDATA[Tematem, który w pewnym momencie życia nadzwyczaj mnie zainteresował, był system medytacji dynamicznej, zwany również Metodą Silvy. Jest to sposób na prowadzenie naszych myśli w stanie rozluźnienia, ale nie tylko. Meksykanin Jose Silva stworzył również spójny, racjonalny światopogląd próbujący znaleźć drogę do wytłumaczenia istnienia zjawisk paranormalnych. Wielu ludzi na pytanie, dlaczego wierzą w Boga, odpowie, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=84&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />
Tematem, który w pewnym momencie życia nadzwyczaj mnie zainteresował, był system medytacji dynamicznej, zwany również Metodą Silvy. Jest to sposób na prowadzenie naszych myśli w stanie rozluźnienia, ale nie tylko. Meksykanin Jose Silva stworzył również spójny, racjonalny światopogląd próbujący znaleźć drogę do wytłumaczenia istnienia zjawisk paranormalnych. Wielu ludzi na pytanie, dlaczego wierzą w Boga, odpowie, że zbyt wiele rzeczy w ich życiu zadziało się właśnie w taki sposób, aby czegoś ich to „nauczyło”, albo wskazało im na coś istotnego, i nie chcą obstawać przy niezbyt przekonującym twierdzeniu, że wszystko to dzieje się przypadkowo. Niektórzy byli świadkami jakichś niewytłumaczalnych zjawisk, których istnienia nie są w stanie udowodnić, inni z kolei napotykali ni stąd, ni zowąd jakieś niepokojące myśli, które okazywały się prorocze.<br />
<span id="more-84"></span><br />
Niektórzy z nas, obdarzeni silniejszą intuicją, stwierdzają, że mogą mieć wpływ na wiele rzeczy w sposób dla nich niezrozumiały. Ułatwić zrozumienie tak zwanych zjawisk paranormalnych może przypuszczenie, że siły wpływające na rzeczywistość drogami nieopisywalnymi naukowo należą do nas. Niepotrzebne jest wtedy założenie, że źródłem wszelkich niewytłumaczalnych naukowo zjawisk jest jedna, wszechmogąca i świadoma swojej wszechmocy istota. Nauka nie zajmuje się takimi sprawami, preferując to, co mierzalne i definiowalne. Nic dziwnego, że starożytne przesądy są traktowane we współczesności jako system tłumaczący wszystko, czego nauka nie chce wyjaśniać. Metoda Silvy jest jednak jednym z kierunków rozwoju myśli ludzkiej, która chce się zająć tym wszystkim, co jest oddane na pastwę dawnym wierzeniom.</p>
<p>Podstawową siłą, która tkwi w naszym umyśle, są przekonania. To, jakie decyzje w życiu podejmujemy, z jakim zapałem zmierzamy do osiągnięcia konkretnych celów, jeśli w ogóle jakiekolwiek indywidualne cele mamy, zależy w znacznym stopniu od ustalonych wcześniej i przeniesionych do podświadomości wyobrażeń na temat siebie i świata, w którym żyjemy. Niewiele o nich na co dzień wiemy, jakieś strzępki informacji o nich mogą do nas docierać w postaci zapamiętanych snów. Współczesny człowiek nie jest wyposażony w żadne psychologiczne narzędzia umożliwiające my dostęp do swojej podświadomości, wiedza na ten temat jest zarezerwowana, jak to często bywa, dla użytku fachowców: psychoterapeutów, lekarzy, autorytetów religijnych. Pojawia się w związku z tym pewien problem: ten, kto nie czuje potrzeby ani chęci kontaktowania się z tymi osobami, jest trwale odcięty od swojej duchowości. Problem ten rozwiązać jakoś musi. I stąd bierze się idea rozwiązania go na sposób właściwy prymitywnym społecznościom – sięgnięcie po substancje psychoaktywne.</p>
<p>Nie utrzymuję, że badania nad umysłem przyniosły nam możliwość dowolnego manipulowania jego stanem. Pod wieloma względami narkotyki dają o wiele więcej, niż jakiekolwiek ćwiczenia umysłowe. Dodać jednak należy, że ich potencjał jest eksploatowany niekiedy w sposób gorzej zorganizowany, niż działo się od wieków w kulturach pierwotnych. Korzystanie z narkotyków było uregulowane za pomocą bardzo silnego prawa zwyczajowego, którego złamanie powodowało konflikt ze społecznością. Konkretnych środków używano w konkretnych celach, na przykład przez szamana, który miał kompetencje ku temu, by innych wprowadzać w tajemnice duchowe. W momencie zaniku norm społecznych obecnego w naszej cywilizacji korzystanie ze substancji psychoaktywnych staje się źródłem patologii społecznych na tyle silnym, że część z nich została zdelegalizowana, mimo że nie rozwiązuje to problemu, a jedynie stwarza dalsze.</p>
<p>Jedynym rozwiązaniem jest uczynić dostęp do swojej podświadomości umiejętnością powszechną, który to cel wykładowcy kursów Metody Silvy na całym świecie konsekwentnie realizują. Uczestnicy poznają techniki, za pomocą których mają możliwość kontrolowania różnych funkcji swojego umysłu, w tym tak kontrowersyjne, jak uzdrawianie na odległość – akceptowane przecież przez świadomych chrześcijan. Podstawą jest podejście do medytacji jako do zjawiska dynamicznego. W stanie rozluźnienia, charakteryzującego się niższą częstotliwością fal mózgowych, nie staramy się zachowywać pasywności względem jakichś konkretnych symboli, ale aktywnie wkraczamy w naszą podświadomość, oczekując, że to, co ujrzymy w swoich wyobrażeniach, ma bezpośredni związek z rzeczywistością – zarówno z tą przeżywaną w przeszłości, jak tą oczekiwaną. Cele, jakie sobie w podświadomości stawiamy, realizują się nie tylko przez lepsze funkcjonowanie naszego umysłu, ale przez jego wpływ na umysły innych i materię nieożywioną – to, co chrześcijanie nazywają „relacją z Bogiem”.</p>
<p>Mimo wszystkich możliwości, jakie Metoda Silvy mnie i innym dała, sposób patrzenia na rzeczywistość przez Jose Silvę ma pewien silny rys chrześcijański, który uniemożliwia stosowanie jej jako uniwersalnej recepty na odnalezienie w życiu równowagi wewnętrznej i wynikającego z niej szczęścia. Mianowicie, ciągle zakłada się, że wiemy, jakie są nasze cele, a jedyne, czego nam potrzeba, to lepsze środki, aby je osiągnąć. Medytacja dynamiczna nie jest środkiem do tego, aby się dowiedzieć, w jakim kierunku możemy się rozwijać, ale jedynie do tego, aby przyspieszyć osiągnięcie planów, które narzuca nam patriarchalne społeczeństwo. Nie bez znaczenia jest fakt, że twórca metody był katolikiem, a zatem pewne wartości, stanowiące fundament sensu istnienia człowieka były dla niego definiowane przez religię i nie miał potrzeby również ich przedefiniować zgodnie ze swoją naukową dociekliwością. Dostrzegając w światopoglądzie Silvy tą lukę i szczerze cierpiąc z powodu jej istnienia, sam spróbowałem się podjąć zapełnienia jej.</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/84/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=84&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/22/metoda-silvy-duchowosc-bez-religii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bohater dnia</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/17/bohater-dnia/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/17/bohater-dnia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 22:47:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=82</guid>
		<description><![CDATA[Spośród wszystkich szyderstw z chrześcijaństwa, jakie miałem okazję poznać, najbardziej inteligentna, a zarazem wysublimowana była piosenka zespołu Lacuna Coil &#8222;Heir of a Dying Day&#8221;. Tekst jest bardzo prosty i bardzo metaforyczny. Zbawiciel to dla ludzi symbol lepszej rzeczywistości, której nie dostrzegają w sobie samych. Nie mogą więc oprzeć się drenującemu ich myśli &#8222;wirusowi umysłu&#8221;. W [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=82&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />
Spośród wszystkich szyderstw z chrześcijaństwa, jakie miałem okazję poznać, najbardziej inteligentna, a zarazem wysublimowana była piosenka zespołu Lacuna Coil <a href="http://www.tekstowo.pl/piosenka,lacuna_coil,heir_of_a_dying_day.html">&#8222;Heir of a Dying Day&#8221;</a>. Tekst jest bardzo prosty i bardzo metaforyczny. Zbawiciel to dla ludzi symbol lepszej rzeczywistości, której nie dostrzegają w sobie samych. Nie mogą więc oprzeć się drenującemu ich myśli &#8222;wirusowi umysłu&#8221;. W doskonały sposób dopełnia przekaz muzyka, szczególnie pod koniec utworu. Uciążliwe zawodzenie wokalistki przypomina, że chrześcijaństwo jest religią, która może wywoływać obłędne postawy w ludziach, tak jak robi to każda inna religia, w której wydawanie podobnych odgłosów jest na porządku dziennym. Wirusy umysłu panoszą się wśród nas nieprzerwanie.</div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/82/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=82&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/17/bohater-dnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>O co mi chodzi?</title>
		<link>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/14/o-co-mi-chodzi/</link>
		<comments>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/14/o-co-mi-chodzi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 19:27:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dobrzeurodzony</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[prakseologiczny humanizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrzeurodzony.wordpress.com/?p=76</guid>
		<description><![CDATA[Parę lat temu zadałem sobie zadanie rozwiązania pewnego istotnego problemu, który, jak mniemam, ma znaczenie dla życia mojego i innych. Będąc w wieku licealnym byłem człowiekiem o poważnych, ścisłych zainteresowaniach, dużych możliwościach umysłowych i niektórzy mówili mi, że mam przed sobą jakąś przyszłość. Moje zainteresowanie chrześcijaństwem sprawiało, że wydawało mi się, że wiem, jaki jest [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=76&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">
<br />Parę lat temu zadałem sobie zadanie rozwiązania pewnego istotnego problemu, który, jak mniemam, ma znaczenie dla życia mojego i innych. Będąc w wieku licealnym byłem człowiekiem o poważnych, ścisłych zainteresowaniach, dużych możliwościach umysłowych i niektórzy mówili mi, że mam przed sobą jakąś przyszłość. Moje zainteresowanie chrześcijaństwem sprawiało, że wydawało mi się, że wiem, jaki jest prawdziwy sens życia. Rozumiałem, że przez udział w strukturach społecznych i uznanie reguł, jakie w nich panują, mogę pozyskać i rozszerzać pole dla rozwoju własnej indywidualności. Byłem przekonany, że doskonalenie swoich umiejętności da mi zadowolenie z siebie i z osiągnięć, które będą moim udziałem. Taką postawę dobrze opisuje piosenka <a href="http://www.tekstowo.pl/piosenka,lacuna_coil,no_need_to_explain.html">„No Need To Explain”</a> zespołu Lacuna Coil. Z czasem jednak ogarniać mnie zaczęły rozmaite wątpliwości co do sensu mojego życia, nie tylko w aspekcie przejściowych trudności z dojrzewaniem, ale ogólnym zwątpieniem w sensowność swoich życiowych starań. Celem mojego kształcenia się było zdobycie potencjału ku gromadzeniu dóbr materialnych, i ten cel zaczął być dla mnie ze wszechmiar wątpliwy.<br />
<span id="more-76"></span><br />
Tendencja do materialnej ekspansji jest wpisana w nasze umysły, ale czy jest to wartość absolutna i niemożliwa do podważenia? Wszak Księga Rodzaju powiada: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi.” (Rdz 1,28). A nikomu, czy to z prawicy, czy z lewicy, nie trzeba chyba udowadniać, jak trwały wpływ na naszą cywilizację wywarły żydowskie baśnie.</p>
<p>Wizja człowieka dominującego nad naturą, nad drugim człowiekiem i niewiele się nad tym zastanawiającego w przekonaniu o własnej nieomylności, usankcjonowanej przez odwieczny porządek, daje podstawy dla naszej osobistej skali wartości, będącej podstawą podejmowania indywidualnych decyzji. Co, jeśli powiem, że podstawy te są wątpliwej jakości? Czy nie byłoby naszym obowiązkiem zrozumieć, w czym chrześcijanie się mylą i wskazać im właściwą drogę, aby mogli przestać zadawać sobie, innym ludziom i naturze niepotrzebne cierpienie? Nawet, jeśli to cierpienie pozornie zadają tylko sobie? Na taki zarzut odpowiedzieć można, że nie tylko, bo wychowują zgodnie ze swoimi fałszywymi ideami dzieci i domagają się tego, aby aparat państwowego przymusu narzucał wszystkim rozwiązania prawne zgodne z ich moralnością.</p>
<p>A zatem źródło wartości obecnych w naszej cywilizacji ma wpływ na nasze życie i musimy wyjaśnić, czy jesteśmy pewni, że chcemy je wciąż uznawać za właściwe. Podstawą wiary chrześcijańskiej jest Biblia. Nie sposób odmówić temu dziełu walorów artystycznych i edukacyjnych, jak również roli, jaką odegrała w cywilizowaniu narodów europejskich. Nie polemizowałbym również z faktem, iż to dzięki Biblii nasza cywilizacja stała się doskonalsza od innych i całkowicie nad nimi, przynajmniej do pewnego momentu, dominowała, umożliwiając jednocześnie całemu światu dalszy rozwój. O co więc chodzi? O to, na ile możemy zaakceptować Biblię jako zbiór pięknych opowieści, a na ile zdajemy sobie sprawę, do czego nas prowadzi branie jej w całości na serio i kształtowanie swojego życia w oparciu o starożytne mity.</p>
<p>Podstawową wartością, którą według Biblii powinien kierować się człowiek, jest posłuszeństwo wobec Bożej woli. Skąd możemy dowiedzieć się, jaka jest ta wola? Częściowo z Biblii, częściowo z kontaktów z innymi chrześcijanami, częściowo z własnych odczuć. I wszystkim chrześcijanom wydaje się, że mogą z tych wszystkich źródeł uzyskać wiedzę o tym jednym głosie, woli bytu, który ma dla nich najważniejsze znaczenie. Można by w tym momencie przywoływać rozważania filozofów o tym, co jest, a co nie jest realne, jakie są dowody za i przeciw istnieniu Absolutu, dlaczego nie możemy lub możemy ufać naszym zmysłom i tak dalej. Jedno jest pewne – będąc posłusznym Bogu, pozwalamy, aby naszym życiem kierowała siła, o której nie wiemy nic. I lubimy szczycić się tą niewiedzą. Silnie wierzący ludzie mówią o zaufaniu, jakie musimy z siebie wykrzesać, aby życie mogło układać się wedle właściwego rytmu. Ale skoro nie wiemy, jakiej sile ufamy, to może tak naprawdę ufamy wszystkiemu i wszystkim?</p>
<p>Dość słaby to strzał. Ale niektórym wydaje się, że Bóg jest im potrzebny do tego, aby ich wolność mogła się w pełni rozwinąć. Wydaje im się, że bez Boga ich czyny nie miałyby wartości, nie mieliby czym się kierować, ich rozwój byłby niemożliwy. Przypomina to obawę o to, że społeczeństwo nie jest w stanie zorganizować sobie funkcjonowania w inny sposób, niż tworząc państwo – byt udający człowieka, a jednocześnie o wiele potężniejszy, w związku z czym może ono zajmować rzeczami, którym nikt inny nie podoła. W obydwu tych przypadkach można i należy postawić tylko jedno pytanie: czy aby na pewno te wielkie marzenia o pomocy z góry są rzeczywiste? Czy kiedykolwiek Bóg lub państwo pomogło komukolwiek? Ja zaobserwowałem, że nie. Ze zawsze są to tylko ludzie, którzy mają jednak na tyle niskie poczucie własnej wartości, że muszą dla swoich celów znajdować dodatkowe, zewnętrzne uzasadnienie. Nie wierzymy, że to, co robimy, ma wartość tylko dlatego, że my w tym wartość ową dostrzegliśmy. Nie widzimy w samym fakcie dostrzeżenia w czymś wartości nic nadzwyczajnego.</p>
<p>Niektórym wpadającym w tak zwany „kryzys wiary” może z początku wydawać się, że wartości chrześcijańskie są właściwe, tylko coś im zasłania możliwość ich pełnego poznania. Że gdzieś tkwi utajona, niezrealizowana inspiracja, którą muszą poznać i wszystko będzie prostsze. Ale w miarę, jak nic się nie poprawia, odkryć można prawdziwe źródło motywacji. Źródłem tym jesteśmy my sami. Nie przefiltrowany przez żaden gotowy wzorzec rozumienia rzeczywistości, gotowy do wykorzystania każdej idei, która wyda mi się zgodna z całością mojego funkcjonowania. Ograniczony tylko traktowaniem innych w taki sposób, w jaki chciałoby się być traktowanym samemu.</p>
<p>Pojawia się pytanie:czemu ktokolwiek, kto widzi jakiś ściśle określony sens w życiu i wierzy w Boga, miałby brać pod uwagę to, co mówię? Aby przygotować się na moment, w którym wierzyć przestanie. Kiedy moment ten nastąpi, życie może nagle stracić sens, a wtedy możemy w przypływie beznadziei próbować wracać, starać się odnawiać naszą wiarę, doszukiwać się w dawno odrzuconych prawdach nowych znaczeń. Wtedy może zwrócić uwagę na to, czy nie jest prostszą i właściwszą zarazem drogą odrzucić Boga. Odrzucić myśl, że niezdefiniowany, abstrakcyjny byt może mieć cokolwiek do powiedzenia o moim życiu. Że bezpośredni wpływ na nie mamy tylko my sami.</p>
<p>Co to zmienia? Jak stwierdza ikona death metalu, Chuck Schuldiner, w piosence <a href="http://www.tekstowo.pl/piosenka,death,without_judgement.html">„Without Judgement”</a>: „Co zrobimy bez sądu? Będziemy zmuszeni, by patrzeć na siebie wyłaniających się ze straconego czasu. Zakładając to, co może się zdarzyć. Bez sądu nasza percepcja zwiększyłaby się milion razy”. Jeśli odrzucimy Boga jako istotę określającą naszą wolność, możemy odnaleźć nowe, pasjonujące możliwości, które dotychczas były skryte za parawanem fałszywej moralności. W jakim kierunku moglibyśmy się rozwinąć? Przestalibyśmy mieć obsesje na punkcie bycia posłusznym moralnym autorytetom, będąc w stanie samemu wypracować sobie zdanie w każdej sprawie, która nas dotyczy. Nie staralibyśmy się być posłuszni ludziom, których nie szanujemy i zasadom, których nie uznajemy. Wiele zbrodniczych zamysłów ludzkości nie miałoby szansy się rozwinąć. Gdyby nie moralność oparta na autorytecie, ludzie byliby o wiele szczęśliwsi.</p>
<p>Można się też zastanowić, czy nie jest ona czymś zasadniczo przeciwnym człowieczeństwu. Podobno &#8222;Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę.&#8221; (Rdz 2,19). Otóż według niektórych antropologów, umiejętność symbolicznego myślenia była zasadniczym przełomem w kształtowaniu się inteligencji u Człowieka z Cro-Magnon, który przewyższał pod tym względem Neandertalczyka. Możemy więc dziękować Bogu, że tak właśnie zrobił. Ale później: &#8222;Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się». Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?»&#8221; (Rdz 3,9-11). Okazało się więc, że są rzeczy, których nie powinniśmy nazywać, a co za tym idzie, nie powinniśmy o nich myśleć. W tym sensie wiara w Boga jest aktywnością podważającą nasze człowieczeństwo.</p>
<p>Ale jeśli już uznamy takie założenie, to otwiera się całe pole do dalszych rozważań. Co, jeśli nasze myśli wykształciły w sobie nawyki podążania za autorytetem, mimo, że chcemy świadomie się wyzwolić? Wtedy wyzwolenie nasze nie będzie zupełne. Nie będziemy mogli być tacy, jacy chcemy. W takiej sytuacji się w pewnym momencie mojego życia znalazłem, mimo że moje odrzucenie autorytetów było na tyle niezupełne, że czułem się jeszcze przez wiele lat potem katolikiem. Ale wiedziałem już, że moja wolność nie jest ograniczona tylko przez to, co świadomie o sobie uważam, lecz również przez myśli i przekonania podświadome, z których istnienia nie zdaję sobie sprawy. Zrozumieć i ogarnąć tą prawdę pomogły mi moje zainteresowania psychologiczne, o których napiszę wkrótce.</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dobrzeurodzony.wordpress.com/76/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dobrzeurodzony.wordpress.com&amp;blog=11736281&amp;post=76&amp;subd=dobrzeurodzony&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrzeurodzony.wordpress.com/2010/03/14/o-co-mi-chodzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/55ba5c261c4acfd23e73badc4a2a23c2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dobrzeurodzony</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
